Logo Ludzii Armii

Wyjście z zasadzki

We wszystkich działaniach bojowych jesteśmy narażeni na to, że wpadniemy w zasadzkę. Nie ważne jak byśmy byli ostrożni i tak jest to nieuniknione, szczególnie jeśli przeciwnik wie o naszej obecności na jego terenie. Musimy pamiętać, że ten, kto organizuje zasadzkę, jest w lepszym położeniu od nas, ma lepszy wgląd w teren i drogę ucieczki. Na szczęście nie każde wejście w zasadzkę musi kończyć się 100 % stratami. Istnieje kilka wariantów pozwalających tego uniknąć – nawet jeśli siła przeciwnika jest większa od naszej.

Przed każdym patrolem/działaniem dowódca powinien omówić warianty postępowania na wypadek wejścia w zasadzkę. Takie postępowanie gwarantuje, że każdy będzie wiedział jakie jest jego zadanie i co ma robić w takiej sytuacji. Dzięki temu unikniemy chaosu i zbędnych strat.

Przed wyjściem na patrol bardzo ważną rzeczą jest ustalenie szyku, jakim będziemy się poruszać. Oczywiście szyk w różnych momentach może się zmieniać. W niniejszym artykule postaram się jedynie przybliżyć kilka wariantów podstawowych. Wiodące zagadnienia to: jak wyjść z zasadzki lub przejąć inicjatywę i wyeliminować przeciwnika własnymi silami. Musimy pamiętać, że dobrze przygotowana zasadzka dysponuje siłami większymi od naszych. Najlepszym rozwiązaniem jest wycofanie się ze strefy śmierci i wypracowanie decyzji dotyczących dalszego działania. Możliwości jest kilka. Możemy poprosić o wsparcie, albo możemy kontratakować. Kontratak możliwy jest tylko wtedy, kiedy jesteśmy pewni naszej przewagi i dysponujemy wiedzą o rozmieszczeniu i siłach przeciwnika.

Wariant pierwszy

Sytuacja

Poruszamy się rzędem, np.: wąska ścieżka leśna. Przeciwnik prowadzi ogień z przodu.

Działanie

Pada komenda o kontakcie (kierunek, z którego prowadzony jest ogień) tak, aby każdy w szyku wiedział co się dzieje. Następnie rozwijamy się w linię i prowadzimy ostrzał, przykrywając przeciwnika ogniem. Jeżeli stwierdzimy, że teren jest niesprzyjający, a siły przeciwnika za duże, rozpoczynamy wycofanie sekcjami w kierunku, z którego przyszliśmy, ponieważ tam już patrolowaliśmy i jest tam pozornie bezpiecznie. Pierwsza sekcja (1) kryje ogniem, a sekcja druga (2) wycofuje się, zajmuje stanowiska i prowadzi ogień w kierunku przeciwnika. W tym momencie wycofanie zaczyna sekcja pierwsza i tak na zmianę, na tzw. zakładkę.

Manewr ten przeprowadzamy do momentu zerwania kontaktu ogniowego lub innej decyzji dowódcy. Ważne jest, abyśmy w czasie wykonywania skoku na kolejne stanowisko ogniowe, wykorzystali ten czas na zmianę magazynka, aby po dobiegnięciu i zajęciu stanowiska być od razu gotowym do prowadzenia ognia oraz ubezpieczania wycofania kolejnej sekcji.

Wyjście z zasadzki

Wyjście z zasadzki

W tej części przedstawiamy tylko jeden z wariantów zachowania się w kontakcie ogniowym. Nie jest on jedynym i najlepszym, ponieważ każde działanie jest uzależnione od terenu i nieprzewidzianych okoliczności. Plusem takiego sposobu działania jest to, że zachowujemy wzajemne ubezpieczanie wycofujących się sekcji, a w przypadku podjęcia walki łatwo wykonać manewr obejścia. Pamiętajmy – ilu dowódców, tyle pomysłów. Każdy na pewno ma jakiś swój wypracowany sposób na takie działanie. W prawdziwej walce każdy pomysł pozornie nierealny może okazać się kluczem do sukcesu.

Komentarze (2):

  1. dunaj

    W dzisiejszych czasach coraz mniej armi uzywa szyku pojedynczym rzedem , a jak juz to w dwoch rzedach . Co daje w razie kontaktu wieksza sile ognia i wycofywanie/atak przewaznie odbywa sie odrazu po otrzymaniu rozkazu . Takze w trakcie biegu malo podobne ktos zmieni magazynek , odskok taki trwa max 5s . Po dojsciu na pozycje , szybko wymieniamy magazynki i zaciecia broni . Gotowi do oslony krzyczymy wczesniej umowine slowo ( krutkie , ale zrozumiale dla wszystkich np. ognia lub oslona ) . Ale jak napisal plutonowy ile dowudcow , tyle pomyslow .

    Odpowiedz
  2. Recon

    Nie mniej jednak przejście „do linii” z innego szyku patrolowego lub marszowego w początkowej fazie zrywania kontaktu daje najlepszą możliwość reakcji ogniowej oraz wglądu w teren. Zyskujemy najszersze sektory ostrzału, a przy tym zapewniamy bezpieczeństwo własnym żołnierzom.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz:




*