Logo Ludzii Armii

Precz z GPS – powrót do podstaw cz.II

Któryś z kolei kurs LIDER (tym razem w Kłodzku), gospodarz – 21 BSP Rzeszów, piękny malowniczy zakątek. Jak to nasz instruktor Marcin Pawelski mawia –„ tu mógłbym się zestarzeć”. Nasz bohater – Marcin Pawelski, mistrz świata i okolicznych galaktyk w topografii. Reprezentant 5Pa w Sulechowie. Jak dla mnie bardzo barwna i ciekawa osobowość. Ale co najważniejsze posiadacz wręcz małpiej zdolności działania na mapie. GPS w ręku się pali, bo nie nadąża, a teren nie ma żadnych tajemnic. Jeśli chodzi o orientacje topograficzną, Marcin w terenie widzi więcej niż przeciętny żołnierz.

Przy którymś z przystanków grupy, w trakcie marszu do punktu z zadaniem, Marcin zainteresował się GPS-em żołnierza, który prowadził zespół. Coś na zasadzie: a pokaż go, jaki fajny, a jakie ciekawe funkcje, itd. Wiedziałem od razu, że w jego diabolicznym umyśle rodzą się jakieś niecne plany. Błysk w oku i gwałtownie przyśpieszające palce na klawiaturze GPS-a wskazywały, że wdraża jakiś szatański pomysł.

Długo nie trzeba było czekać – zadanie z zasadzką. Zespół zaczął się organizować, lecz ku mojemu zdziwieniu, 500 m od miejsca faktycznej zasadzki. Zrozumiałem wówczas, co zrobił Marcin, przesuwając elipsoidę w GPS, przesunął jego wskazania o te 500 m. Jeśli dobrze pamiętam, to była właśnie elipsoida (jeżeli pomyliłem nomenklaturę, to proszę wybaczyć). Zadanie nie mogło zostać zrealizowane, na domiar złego w trakcie powrotu zespołu z domniemanego miejsca zasadzki, ostrzelano własne pozycje tyłowe w punkcie zbiórki. Efekt był taki, że dowódca został wyeliminowany z dalszych działań. Dowódcą był świetny żołnierz z wiedzą i doświadczeniem bojowym, lecz niewystarczającym, aby poradzić sobie z terenem w perymetrze 1 km od jednostki.

Wnioski

  1. GPS może przekłamywać, z różnych przyczyn coś się może przestawić. To jest tylko technologia, która ma prawo się zepsuć. A znajomość czytania mapy i orientacji mapy w terenie to podstawa i na wagę złota.
  2. Jadąc czy maszerując ćwiczebnie, korzystajmy z mapy dla treningu. A dla wyostrzenia zmysłów, proponuję poniższe sposoby określania kierunku północnego zgłębić i przetrenować. Poniżej wymieniam 31 sposobów (a jest ich więcej), ale jeśli każdy żołnierz będzie znał choćby 10, to już będzie dobrze:

mapa, kompas, zegarek wskazówkowy, konary drzew, mech na drzewach i kamieniach, mrowisko, szpilka na wodzie, kościoły gotyckie, punkty topogeodezyjne, słońce, gwiazdy, księżyc, trawa na polanach, gnom ze swoim cieniem, busola, cykl dnia, punkty triangulacyjne, róża wiatrów na starych domach kościołach, charakterystyczne punkty terenowe: skraj lasu, rowy, droga, stoki górskie północne są rzadziej i ubogo zarośnięte i dłużej zalegają w śniegu, ważniejsze rzeki, słoje na drzewach, grubość kory samotnych drzew, punkty graniczne sektorów leśnych, itp.

Dodaj komentarz:




*