Logo Ludzii Armii

Teoria zasadzek – twoi wrogowie mogą być zaskoczeni. Cz.II – planowanie

Każda zasadzka musi się opierać na skrupulatnym przygotowaniu i dokładnym wykonaniu. Oto najważniejsze, specyficzne dla zasadzki czynniki, jakie należy brać pod uwagę na etapie planowania i przygotowania.

Zasadzka - ikona wpisu

Rejon zasadzki

Jeżeli miejsce zasadzki nie jest narzucone przez przełożonego, dowódca patrolu rozważając rejon do przygotowania zasadzki zbiera jak najwięcej informacji o wskazanym terenie. Wykorzystuje do tego celu mapy, szkice, zdjęcia lotnicze i inne źródła. Jeśli to możliwe, osobiście przeprowadza rekonesans tego rejonu. Należy zwracać uwagę na występowanie w rejonie zasadzki naturalnych przeszkód terenowych i możliwość ich wykorzystania.

Precz z GPS – powrót do podstaw cz.II

Któryś z kolei kurs LIDER (tym razem w Kłodzku), gospodarz – 21 BSP Rzeszów, piękny malowniczy zakątek. Jak to nasz instruktor Marcin Pawelski mawia –„ tu mógłbym się zestarzeć”. Nasz bohater – Marcin Pawelski, mistrz świata i okolicznych galaktyk w topografii. Reprezentant 5Pa w Sulechowie. Jak dla mnie bardzo barwna i ciekawa osobowość. Ale co najważniejsze posiadacz wręcz małpiej zdolności działania na mapie. GPS w ręku się pali, bo nie nadąża, a teren nie ma żadnych tajemnic. Jeśli chodzi o orientacje topograficzną, Marcin w terenie widzi więcej niż przeciętny żołnierz.

Precz z GPS

Przy którymś z przystanków grupy, w trakcie marszu do punktu z zadaniem, Marcin zainteresował się GPS-em żołnierza, który prowadził zespół. Coś na zasadzie: a pokaż go, jaki fajny, a jakie ciekawe funkcje, itd. Wiedziałem od razu, że w jego diabolicznym umyśle rodzą się jakieś niecne plany. Błysk w oku i gwałtownie przyśpieszające palce na klawiaturze GPS-a wskazywały, że wdraża jakiś szatański pomysł.

Teoria zasadzek – twoi wrogowie mogą być zaskoczeni cz.I

Zasadzka to gwałtowne uderzenie z ukrycia na siły będące w ruchu lub celowo zatrzymane. Celem standardowej zasadzki wojskowej jest fizyczna likwidacja przeciwnika. Wynikiem zasadzki może być zdobycie określonych informacji o przeciwniku, jego dokumentów, uzbrojenia bądź wyposażenia albo wymuszenie na nim określonego działania bądź jego zaniechania, na przykład zmuszenie do wycofania się z danego rejonu lub zmiany dróg zaopatrywania.

Zasadzka - ikona wpisu

Zasadzki są jednym z najstarszych i najskuteczniejszych sposobów atakowania sił przeciwnika oraz zdobywania o nim informacji. Mają duże znaczenie w walce psychologicznej, potęgując u przeciwnika stres, obawę i niepewność. Zmuszają go także do angażowania większych sił do osłony w rejonach nie objętych bezpośrednimi walkami.

Precz z GPS – powrót do podstaw cz.I

W dobie dzisiejszej cyfryzacji różnych gałęzi naszego życia coraz bardziej się odmóżdżamy i odzwyczajamy od naturalnych umiejętności naszych organizmów. Nawet pisanie na komputerze zabija naturalną zdolność jaką jest np. pisanie listów na papierze. Bo jeśli od „x” lat korzystamy z komputera, to gdy mamy się przestawić na pióro i długopis, czasami stwierdzamy „zacięcie”.

Precz z GPS

Podobna sprawa ma miejsce w przypadku umiejętności orientowania się topograficznego w terenie. Jak nauczyły nas doświadczenia oraz kurs „Lider”, (bardzo jaskrawo obrazujący to zjawisko), braki w umiejętności nawigowania u żołnierzy były przyczyną wielu problemów w czasie marszu bojowego z zadaniami na dystansie 50 km.

Zaginiony, ale nie zagubiony…

Aby szybko orientować się w terenie, czyli określać swoje położenie i kierunki orientacyjne, należy opanować kilka umiejętności. Jedną z nich jest określanie kierunków stron świata. Zazwyczaj robi się to za pomocą kompasu dowolnego rodzaju (nawet zrobionego własnoręcznie) lub GPS-u. Sprzęt ten obowiązkowo powinien mieć przy sobie dowódca. Dobrze jest, gdy w zespole jest kilka egzemplarzy kompasu, a żołnierze potrafią się nimi posługiwać.

Kompas na mapie

Czasami jednak może dochodzić do sytuacji, kiedy będziemy musieli przez pewien czas działać w odosobnieniu, być może w nocy i w nieznanym terenie. Dużo takich przypadków miało miejsce w czasie desantu w Normandii w 1944r. Na skutek błędów nawigacyjnych pilotów (pogoda nie sprzyjała desantowi) wielu spadochroniarzy lądowało daleko od wyznaczonych stref zrzutu, a następnie szukało swoich rejonów zbiórek w pojedynkę przemierzając wiele mil pod osłona nocy.