Logo Ludzii Armii

Jak spakować plecak?

Prawidłowe pakowanie plecaka staje się staje się kluczową umiejętnością w momencie, kiedy podczas działania w terenie, zmuszeni jesteśmy do przenoszenia dużych ilości oporządzenia.

Głównym założeniem jest pakowanie plecaka tak, aby uzyskać maksimum wygody, przestrzeni i mobilności. Błędy w pakowaniu owocują kontuzjami, spowolnieniem działań lub utratą sprzętu w sytuacji kryzysowej. Niniejszy artykuł opisuje najistotniejsze aspekty tego zagadnienia.

Plecak – konstrukcja

Większość żołnierzy wyposażona jest w Zasobnik Piechoty Górskiej wz. 987 MON. Jak sama nazwa wskazuje, jest on wzorowany na górskich plecakach turystycznych ze stelażem wewnętrznym z uwzględnieniem specyfiki działań militarnych.

Konstrukcja zasobnika jest przemyślana i pomimo kilku niedociągnięć (wątpliwej jakości materiały i wykonanie obecnie wydawanych egzemplarzy) dobrze spełnia swoje zadanie. W czasach gdy go wprowadzano, nie odstawał wcale od plecaków będących na wyposażeniu najnowocześniejszych armii świata, a pod niektórymi względami nawet je przewyższał.

Plecak wyposażony jest w:

  • system szybkiego wypinania,
  • regulację umożliwiającą dostosowanie plecaka do wzrostu użytkownika,
  • pas biodrowy,
  • 2 szybko wypinane paski do przenoszenia broni,
  • 6 pasów kompresyjnych mogących służyć do troczenia ekwipunku,
  • mocowania na czekany,
  • regulowaną, w pełni demontowaną górna klapę,
  • mały plecak ucieczkowy/patrolowy.

Ważne jest, by wiedzieć jak tego wszystkiego właściwie używać.

Plecak ze stelażem wewnętrznym

Ideą górskich plecaków turystycznych jest utrzymywanie ładunku jak najbliżej ciała i przeniesienie ciężaru z ramion na biodra użytkownika za pomocą pasa biodrowego, dlatego ważne jest właściwe wyregulowanie plecaka i odpowiednie pakowanie.

Zasadą jest, że przedmioty najcięższe takie jak: zapasowa amunicja, baterie, puszki z jedzeniem itp., pakuje się jak najniżej i jak najbliżej pleców. Przestrzeń bardziej oddaloną od pleców, wypełniamy czymś lżejszym, np. zapasowym mundurem. Taki sposób pakowania zapobiegnie przemieszczaniu się środka ciężkości i spowoduje, że plecak nie będzie nas ciągnął do tyłu.

W przypadku, gdy nie mamy odpowiedniej ilości „wypełniacza” wolnej przestrzeni, ściągamy pasy kompresyjne, pomniejszając pojemność plecaka. W wyższej części plecaka umieszczamy przedmioty relatywnie lżejsze, takie jak: zapasowa bielizna, śpiwór, bivy bag, kurtka czy dodatkowy polar. Na samej górze, pod klapą, umieszczamy odpowiednio spakowany plecak ucieczkowy/patrolowy.

Po bokach troczymy dodatkową broń np.: z jednej strony RPG 7, z drugiej granaty do niego (właściwe rozłożenie masy, żeby plecak nas nie przechylał). Dobrym pomysłem jest troczenie karimaty pionowo z tyłu plecaka. Zapobiegamy w ten sposób jej uszkodzeniu przez gałęzie.

Na górze klapy troczymy tarp/bashe lub po prostu plandekę (zieloną lub białą w zależności od aury). Dzięki temu mamy ją dostępną bez konieczności otwierania plecaka na deszczu. Plandeka budowlana o wymiarach 2 x 3m kosztuje od 10 do 20 PLN i może służyć zarówno jako podłoga, jak i zadaszenie naszego schronienia.

Poniżej wizualizacja rozmieszczenia rzeczy w plecaku:

By łatwiej i szybciej składać i rozkładać nasze schronienie, dobrze jest się zaopatrzyć w expandery, czyli gumki z haczykami, powszechnie używanie do mocowania bagażu (patent stosowany powszechnie przez armię brytyjską). Jeżeli upieramy się by używać otrzymaną od MON pałatkę, należy ją zaimpregnować specjalnym, woskowym preparatem. Niestety, cena impregnatu przewyższa znacznie wartość pałatki, a przygotowany samemu nie daje tak dobrego efektu. W klapie możemy również przechowywać nasz sprzęt do gotowania.

Błędem jest troczenie śpiwora na zewnątrz plecaka. Po pierwsze, narażamy go na negatywne oddziaływanie warunków atmosferycznych, a niewiele będzie pożytku z mokrego śpiwora. Po drugie, pakownie śpiwora do pokrowca i troczenie, zajmuje relatywnie więcej czasu niż wrzucenie i upchniecie go luzem do plecaka i przykrycie plecakiem ucieczkowym.

Jeżeli mamy w planach pływanie czy przeprawy i chcemy zabezpieczyć nasz sprzęt przed wodą, najlepiej sprawdzi się worek jaskiniowy/przeprawowy o wymiarach zbliżonych do wymiarów naszego plecaka. Worek taki wkładamy do plecaka po czym pakujemy wszystko tak samo, z tym, że do worka. Tak spakowany plecak utrzyma się na wodzie, a nasz sprzęt z pewnością będzie suchy. Worek taki kosztuje co najmniej 60 PLN. Tańszym sposobem jest wsadzanie wszystkiego w worki na śmieci, ale spowalnia to proces pakowania.

Plecak ucieczkowy/patrolowy

Należy pamiętać, że duży plecak jest 3 linią oporządzenia. Służy do przenoszenia sprzętu biwakowego i dodatkowego wyposażenia. W razie kontaktu z przeciwnikiem, pęknięcia lodu, wpadnięcia do wody, zrzucamy go. Jeśli odeprzemy atak lub nie utoniemy, to go odzyskamy. Martwemu i tak już nie będzie potrzebny.

Jako że w kamizelce typu KT 12 zmieścimy niewiele ponad amunicje, granaty, survival-kit, apteczkę i trochę wody; doskonałym uzupełnieniem jest mały plecak patrolowy.

Pakujemy do niego to, co umożliwi i ułatwi mam prowadzenie walki i przetrwanie przez 24-48 godziny oraz nie zmieściło się w kamizelce:

  • dodatkową wodę i jedzenie,
  • polar lub kurtkę,
  • poncho,
  • duży,czarny worek na śmieci (wraz z folią NRC z apteczki, która posłuży nam za awaryjny śpiwór),
  • taśmę izolacyjna,
  • klej,
  • plastikowe paski do kabli,
  • sznurek,
  • zapasowe skarpety,
  • chusteczki nawilżane,
  • noktowizję (o ile nie mamy na sobie),
  • światła chemiczne,
  • całą resztę według indywidualnych upodobań.

W razie konieczności, np. szybkiego odwrotu porzucamy duży plecak, a zabieramy tylko mały z najpotrzebniejszymi rzeczami. Tak samo, kiedy wychodzimy z bazy/obozowiska na patrol czy nawet na czujkę, zabieramy ze sobą mały plecak. Dzięki temu w razie jakiejś niespodzianki nie zostaniemy z przysłowiową „ręką w nocniku”. Poza tym, pakowanie plecaka ucieczkowego zabezpiecza przed powstawaniem bałaganu w głównej komorze plecaka i sprawia, że zawsze mamy wszystko pod ręką.

Pakowanie plecaka jest sztuką. W niektórych armiach istnieją oddzielne regulaminy oraz ludzie tym się zajmujący. Przedstawiłem tylko kilka wskazówek. Reszty nauczycie się sami w praktyce.

Komentarze (6):

  1. zawsze miałem z tym kłopot. Myślę że ta spora garść wskazówek , jakże logicznych i pewnie dlatego trudnych :) pomoże mi przy następnych wymarszach . Naprawdę dobre .

    Odpowiedz
  2. Dobry artykuł, na czasie zarówno dla żołnierzy jak też osób lubiących piesze wędrówki. Pamiętając lata minione wiem, że szef kompanii zobowiązany był przeprowadzać zajęcia właśnie z pakowania plecaka natomiast jednym z pierwszych tematów ze szkolenia taktycznego było właściwe troczenie i przenoszenie oporządzenia. Ogólnie mówiąc sprawy niby drugoplanowe, ale bardzo ważne.

    Odpowiedz
  3. Łukasz

    bardzo cenne informacje tym bardziej noszenie zasobników ostatnio jest bardzo modne

    Odpowiedz
  4. soldat

    Dobry artykuł. Co do zasobnika górskiego wz.987 MON.Co do jakości każdy wie że pierwsze egzemplarze szyte przez Alpinusa są prawie nie do zdarcia(użytkuje ponad 8 lat).Poźniejsze szyte przez inne firmy to po prostu podróbki i buble.Ma jak dla mnie jedną podstawową wadę.Jest jednokomorowy,tzn pakujesz wszystko do jednego przedziału,niezależnie co przenosisz.Gdzie schować,mokry mundur i buty po przeprawie bez wpływu na inne rzeczy zapakowane w zasobniku.Niezależny system komorowy bylby dobrym rozwiązaniem.Druga wada.W noktowizji świeci jak psu ……..,wiadomo co.Reszta do przyjęcia ale i tak szkoda, że nie pracuje się nad ulepszaniem wyposażenia tak jak zmieniają sie realia prowadzenia działań bojowych.

    Odpowiedz
    • Łukasz Daleszynski

      Ja osobiście używam Lowe Alpine Saracen kontraktowany dla holenderskiej armii zamiennie z Berghausem Vulcanem Sa rewelacyjne Kiedys mialem Janysporta grot 75 gdy dorwałem 2 powyższe plecaki to się go pozbyłem Ale stwierdzam ze niema plecaka uniwersalnego (mam 27 roznych modeli mimo ze ciągle modernizuje kolekcje i pozbywam się tych co już nie używam lub mnie rozczarowały jednocześnie przerabiając te co mają ukryty potencjał ) Jakość wykonania obecnych zasobników wz.987 to kanał zarówno materiał jak i szycia Jesli chodzi o poprawki to brakuje mu kieszeni po bokach dolnej części komory głównej tak by np narty/kijki albo granaty rpg nie wylatały w dół i troki/paski mogły by być nawet 2 x dluższe Obecnie są zakrótkie i czesto troczy sie coś na styk Jednak z uwagi na badziewne materialy przez myśl mi nie przeszło żeby cokolwiek poprawiać i pozbyłem się czymprędzej (aż dziwne że ktoś to kupił)

      Odpowiedz
  5. wykładowca

    Bardzo udany artykuł, dzięki za pomysł na przyszłe zajęcia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz:




*