Logo Ludzii Armii

Emergency Close Air Support – prewencja i wsparcie.

O ile Close Air Support (CAS) jest rozpoznawalne przez pilotów oraz sympatyków lotnictwa taktycznego jako jeden z prezentowanych w AJP-3.3 typów działań lotnictwa Sił Powietrznych, o tyle pojęcie Emergency Close Air Support (E-CAS) nie jest już tak jednoznacznie identyfikowane.

W najogólniejszym znaczeniu definicja CAS sprowadza się do lotniczego wsparcia ogniowego wojsk walczących w styczności, zarówno w strefie działań bezpośrednich, głębokich jak i tyłowych – czyli jednej z dwóch – obok pojedynkowania się w formie Basic Fighter Maneuvers (BFM) – ulubionych rozrywek rycerzy na białych koniach – tj. palenia Ziemi Świętej. Co jednak oznacza ów tajemniczy przymiotnik EMERGENCY? Czy jest to rodzaj Ground Alert, czy specyficzne operowanie w Kill Box?

Otóż w swej istocie E-CAS – zachowując aktualność definicji CAS – dywersyfikuje od swojego pierwowzoru wielkość (priorytet) wspieranych sił, rodzaj zapotrzebowanych zadań oraz procedury kontroli wsparcia. Z pełną premedytacją wymieniłem procedury kontroli w ostatniej kolejności, gdyż to właśnie one – wraz z kluczową postacią Joint Terminal Attack Controller (JTAC) – tworzą podwaliny Close Air Support, a którego to limitowana – High Demand / Low Density – dystrybucja usług, nie zabezpiecza potrzeb wszystkich uczestników działań w rejonie operacji, stwarzając przesłanki do sformalizowania procedur wsparcia lotniczego „spoza rozdzielnika” – Emergency Close Air Support.

Czemu ta hybryda ma służyć? W głównej mierze minimalizacji powstawania strat osobowych, zarówno tych fizycznych, jak i sanitarnych. Doświadczenia operacji afgańskiej dotyczące czynników środowiskowych, rozmachu użycia sił, rodzaju własnych działań czy też struktury i taktyki przeciwnika, kolejny raz negatywnie zweryfikowały adekwatność do zaistniałej rzeczywistości zapisu „…pluton z reguły nie otrzymuje wsparcia…”. Skoro tak, to patrol (2 x drużyna) – jako chleb powszedni Counter Terrorism / Counter Insurgency – w żaden sposób nie może liczyć na przychylność Joint Force Commander przydzielającego mu zapotrzebowany via Air Force Air Request Net / JARN wysiłek lotnictwa z JTAC w pakiecie.

Jako pierwsi rozwiązanie tej patowej sytuacji dostrzegli Amerykanie. Skoro „…samolotów ci u nas dostatek…”, Air Force Air Request Net / JARN zachowuje przepustowość, a ASOCC (Air Support Operations Center); (AOCC / CKOP) utrzymuje nadwyżki mocy nad koordynacją wpływających żądań, dostarczyć do najniższych zainteresowanych elementów (requester) specjalistów wyszkolonych w stopniu umożliwiającym dowodzenie przydzielonym wsparciem lotniczym – quasi JTAC (FAC). Szkolenie FAC obejmuje – oprócz charakteryzującej go procedury naprowadzania – także szkolenie językowe, budowę i eksploatację środków łączności, taktykę lotnictwa uderzeniowego oraz możliwości bojowych wybranych typów statków powietrznych, identyfikację załóg lotniczych, interpretację ROE, ustalanie położenia wojsk własnych i przeciwnika oraz ich oznaczanie dostępnymi środkami.

Standardowe zapotrzebowanie / wezwanie wsparcia lotniczego realizuje się przy użyciu procedury PACE:

  • Primary – wykorzystanie organicznych ogniw łańcucha dowodzenia;
  • Alternate – pomocnicze środki łączności z własnym systemem dowodzenia;
  • Contingency – via JARN bezpośrednio do ASOCC (AOCC / CKOP);
  • Emergency – (Monitor Guard) nasłuch częstotliwości 243.00 MHz UHF AM.

Kiedy już zapotrzebowane wsparcie lotnicze nawiąże łączność radiową, FAC przeprowadza identyfikację, utrwala dane z CHECK-IN, a następnie przeprowadza SITUATION UPDATE wg klucza TTFACOR (Target, Threat activity, Friendly location, Artillery, Clearance authority, Ordnance, Restrictions). Kolejnym krokiem jest wybranie dysponowanego przez FAC – wynikowo do SITUATION UPDATE – rodzaju zadania dla wsparcia powietrznego, tj. wg eskalacji: SENSOR SWEEP, SHOW OF FORCE, CAS / E-CAS CALL FOR FIRE.

Szczegółowe procedury współpracy FAC z załogą lotniczą podczas realizacji wskazanych przez niego zadań – mimo iż mogłyby być treścią obszernego publikacji – mijają się z moją intencją przybliżenia idei E-CAS. Czy jest nią informacja dotycząca aktywności między zabudowaniami pozyskana z zasobnika celowniczego, czy liczba obezwładnionych obiektów po uderzeniu kinetycznym ? A może poczucie komfortu jaki dostarcza docierający do patrolu dźwięk silnika lub pojawiający się nad nim cień skrzydeł? Usłyszane na częstotliwości Guard „…I’m not a JTAC…” ze słowiańskim akcentem winno być dla każdego pilota najwyższą nobilitacją. Pamiętać bowiem należy, iż – bez względu na maść dosiadanego konia – lotnictwo w stosunku do wspieranego rodzaju wojsk pełni rolę służebną.

—————————————————————————

Jako dodatek do artykułu załączamy również ciekawą prezentację autorstwa szer. Krzysztofa Mazurkiewicza na temat wykorzystania wsparcia powietrznego (ta prezentacja na dniach pojawi się w Bazie Wiedzy):

Dodaj komentarz:




*